biuro@lingualine.pl
tel 603 566 248
tel 601 456 239
10
lut

Bez stresu na zajęciach z języka obcego

Group of coworkers at an office brainstorming and presentation

Lekcja języka obcego to szczególna sytuacja społeczna. Układ lektor-słuchacz, czy nauczyciel-uczeń samoistnie poddawany jest wzajemnej ocenie. Z jednej stronny prowadzący zajęcia stale sprawdza poziom językowy uczestników, a z drugiej – uczestnicy na bieżąco oceniają kompetencje prowadzącego, patrząc przede wszystkim na to, czy spełniane są ich wymagania. To ciągłe ocenianie się sprawia, że lekcja języka obcego może stać się stresującym doświadczeniem.

Może, ale wcale nie musi…

Lektor może sobie pozwolić wyłącznie na stres mobilizujący. Jeśli stres go paraliżuje, to brutalnie mówiąc, czas pomyśleć o zmianie zawodu.Spokój i pewność siebie zapewni rzetelne przygotowanie zajęć. Należy tu przewidywać ewentualne trudności, a nawet wyprzedzać wątpliwości i pytania ze strony uczestników. Jeśli nauczyciel zostanie zapytany np. o znaczenie jakiegoś słowa, a pomimo obszernej wiedzy i właściwego konspektu lekcji, nie potrafi odpowiedzieć, niech nie traci głowy i nie sądzi, że został „przyłapany”. Są słowniki – w telefonach, w Internecie, czy w komputerze. Można bez wstydu z nich skorzystać przy uczniach. W końcu jesteśmy tylko ludźmi. A wbrew pozorom pokazanie słuchaczom ludzkiej twarzy jest dla prowadzącego zajęcia korzystne. Jedno jest pewne – w takich sytuacjach lektorowi nie wolno skłamać, kręcić, czy zbywać pytającego. To niewybaczalny błąd, który może mieć daleko idące konsekwencje. Siła spokoju – tym należy się kierować.

Słuchacze są ogólnie bardziej zestresowani zajęciami, niż sam lektor.To dlatego, że oprócz lektora, oceniają ich też koledzy i koleżanki z grupy. Stąd wolą siedzieć cicho, nie udzielać się i nie mówić. Nauka w takich warunkach jest nieskuteczna. Dlatego trzeba słuchaczy motywować. Zadawać konkretne pytania konkretnej osobie. Nie mówić „źle!”, gdy odpowiedź jest nieprawidłowa, za to nagradzać za każdą właściwą. W ten sposób działa wzmacnianie pozytywne.

Z doświadczenia wiem, że moich uczniów odpręża moje poczucie humoru. Dlatego „sypię” nieraz żartem, rozpoczynam zajęcia od anegdoty, robię zabawne dygresje. Zachowuję maksimum dystansu do samego siebie przez cały czas trwania zajęć. Co najważniejsze, nie okazuję (i nie czuję) żadnej wyższości nad tymi, którzy poświęcają swój czas, żeby skorzystać z mojej wiedzy językowej. Nie dość, że takie podejście do nauczania sprawdza się, to jeszcze po stresie nie zostaje ślad.

 

AP J

Comments ( 1 )

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Zaufali nam

110

tłumaczy z całego świata

84

lektorów i native speakerów w całej Polsce

700

zadowolonych klientów

40.000

przetłumaczonych stron tekstów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress